Wędrowcy Przez ogród idą pełen cudnych kwiatów, Na piersi twarze zadumane kłonią, Nie upajają się czarowną wonią, Ani wieńcami stroją się szkarłatów. Pojmują rozkosz barw i aromatów, Nęci ich ona, lecz nie sięgną po nią; Chwytają ciernie pokrwawioną dłonią I liczą ślady bolesnych stygmatów. []Kazimierz Przerwa-Tetmajer Ur. 12 lutego 1865 w Ludźmierzu Zm. 18 Kazimierz Przerwa-Tetmajer Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej Ponad doliną się rozwiesza srebrzystoturkusowa cisza nieba w słonecznych skrach. Widok223 Źródło: Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej , [w:] tegoż, Poezje , Warszawa 1980, s. 223. Widok ze Spalenej Doliny w stronę Banikova Rohacskie Plesa Zanim głębiej poznałam impresjonizm, odkryłam go w górskich krajobrazach, w skalnych odcieniach szarości i mieniących się światłem stawach: Czarnym Gąsienicowym, Morskim Oku, Pięciu Stawach Polskich. W nocy ze środy na czwartek minimalna temperatura ma wynieść -21 °C, natomiast wiać ma z prędkością 16 km/h. czwartek, 30.11.2023. Odczuwalna temperatura w ciągu dnia na Świnicy ma wynieść -22 °C. Według prognozy pogody, prawdopodobieństwo opadów wynosi 7%. Minimalna temperatura: -20 °C, Maksymalna temperatura: -14 °C, Kazimierz Przerwa-Tetmajer. III. Podsumowanie. 1. Kulturotwórcze znaczenie odkrycia gór. "Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej": Utwór przedstawia Ze związku z nieznaną bliżej aktorką miał syna - Kazimierza Stanisława, który niestety zmarł w wieku 33 lat śmiercią samobójczą. Kazimierz Przerwa-Tetmajer był też w kilkuletnim związku z Marią Palider (Czarniakową), góralką uznawaną ze względu na żywą osobowość za prototyp postaci Maryny z Hrubego. W ciągu dnia na Świnicy (Tatry) odczuwalna temperatura wyniesie -22 °C. Prawdopodobieństwo opadów to 7%. Minimalna temperatura: -20 °C, Maksymalna temperatura: -14 °C, Prędkość wiatru: 11 km/h, W nocy z czwartku na piątek minimalna temperatura wyniesie -14 °C, natomiast wiatr ma mieć prędkość do 8 km/h. Spadnie świeży śnieg. Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Melodia mgieł nocnych, Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej; Arthur Rimbaud, Samogłoski; Juliusz Słowacki, Balladyna; Paul Verlaine, Sztuka poetycka; Oscar Wilde, Portret Doriana Graya; Stanisław Wyspiański, Wesele KAZIMIERZ PRZERWA-TETMAJER. POEZYE. II. Wydanie trzecie. WARSZAWA. NAKŁAD GEBETHNERA I WOLFFA. Z Tatr. Widok ze Świnicy do doliny Wierchcichej Rozdział: Patrzę ze szczytu w dół. Kazimierz Przerwa‑Tetmajer "Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej"; ciekawostka o Świnicy; fotografia współczesna: Jerzy Opioła, Dolina Wierchcicha; fotografia współczesna: Opioła Jerzy, Świnica; dziesięć ćwiczeń otwartych związanych z interpretacją wiersza; ćwiczenie interaktywne; LZBHXi. Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki Taki tam spokój... Na gór zbocza Światła się zlewa mgła przeźrocza, Nad senną zieleń gór. Szumiący zdala wśród kamieni, W słońcu się potok skrzy i mieni W srebrno-tęczowy sznur. Ciemno-zielony w mgle złocistej Wśród ciszy drzemie uroczystej Głuchy smrekowy las. Na jasnych, bujnych traw pościeli, Pod słońce się gdzieniegdzie bieli W zieleni martwy głaz. O ścianie nagiej, szarej, stromej, Spiętrzone wkoło skał rozłomy W świetlnych zasnęły mgłach. Ponad doliną się rozwiesza Srebrzysto-turkusowa cisza Nieba w słonecznych skrach. Patrzę ze szczytu w dół: podemną Przepaść rozwarła paszczę ciemną — Patrzę w dolinę w dal: I jakaś dziwna mię pochwyca Bez brzegu i bez dna tęsknica, Niewysłowiony żal... Spis treści Las: 1 Przyroda nieożywiona: 1 Tęsknota: 1 1Taki tam spokój… Na gór zbocza światła się zlewa mgła przezrocza[1], Na senną zieleń gór. Szumiący z dala wśród kamieni, 5W słońcu się potok skrzy i mieni W srebrno-tęczowy sznur. LasCiemno-zielony w mgle złocistej Wśród ciszy drzemie uroczystej Głuchy smrekowy[2] las. 10 Na jasnych, bujnych traw pościeli, Pod słońce się gdzieniegdzie bieli W zieleni martwy głaz. Spiętrzone wkoło skał rozłomy[3] 15W świetlnych zasnęły mgłach. Ponad doliną się rozwiesza[4] Srebrzystoturkusowa cisza Nieba w słonecznych skrach. TęsknotaPatrzę ze szczytu w dół: pode mną 20Przepaść rozwarła paszczę ciemną — Patrzę w dolinę w dal: I jakaś dziwna mnie pochwyca Bez brzegu i bez dna tęsknica, Niewysłowiony żal… Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, jest dostępna on-line na stronie Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fundację Nowoczesna Polska. KAZIMIERZ PRZERWA-TETMAJER Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej Taki tam spokój… Na gór zbocza światła się zlewa mgła przezrocza¹, Na senną zieleń gór. Szumiący z dala wśród kamieni, W słońcu się potok skrzy i mieni W srebrno-tęczowy sznur. Ciemno-zielony w mgle złocistej Wśród ciszy drzemie uroczystej Głuchy smrekowy² las. Las Na jasnych, bujnych traw pościeli, Pod słońce się gdzieniegdzie bieli W zieleni martwy głaz. O ścianie nagiej, szarej, stromej, Spiętrzone wkoło skał rozłomy³ W świetlnych zasnęły mgłach. Przyroda nieożywiona Ponad doliną się rozwiesza⁴ Srebrzysto-turkusowa cisza Nieba w słonecznych skrach. Patrzę ze szczytu w dół: pode mną Przepaść rozwarła paszczę ciemną — Patrzę w dolinę w dal: I jakaś dziwna mnie pochwyca Bez brzegu i bez dna tęsknica, Niewysłowiony żal… ¹ rzezroczy — przezroczysty. ² rekowy (gw.) — świerkowy. ³ ci nie n iej z rej ro ej i rzone wko o k roz o y — inwersja: rozłomy skał o nagiej, szarej, stromej ścianie, spiętrzone wkoło. ⁴rozwie z — rym wskazuje na wymowę z ”e pochylonym”, podobnym do głoski ”i”. Tęsknota Ten utwór nie jest chroniony prawem autorskim i znajduje się w domenie publicznej, co oznacza że możesz go swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać. Jeśli utwór opatrzony jest dodatkowymi materiałami (przypisy, motywy literackie etc.), które podlegają prawu autorskiemu, to te dodatkowe materiały udostępnione są na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa – Na Tych Samych Warunkach . PL. Źródło: Tekst opracowany na podstawie: Kazimierz Tetmajer, Wybór poezji, Warszawa  Publikacja zrealizowana w ramach projektu Wolne Lektury ( Reprodukcja cyowa wykonana przez Bibliotekę Śląską z egzemplarza pochodzącego ze zbiorów BŚ. Opracowanie redakcyjne i przypisy: Paweł Kozioł, Marta Niedziałkowska, Weronika Trzeciak. - Widok ze winicy do Doliny Wierchcichej 