a) Tadeusz Soplica b) Jarosław Kaczyński c) Zygmunt Kamiński d) Józef Piłsudski 10) Jaka legenda wyjaśnia pochodzenia godła polskiego? a) Legenda o martwym ptaku b) Legenda o Lechu Czechu i Rusie c) Legenda o nawiedzonym gnieździe d) Legenda o Koronie Księżniczki Anny 11) Skąd pochodzi najstarszy znany wizerunek orła jako godła legendę o Panu Twardowskim (jest to legenda biograficzna, która przedstawia opowieść o szlachcicu i potężnym czarnoksiężniku Twardowskim); legendę o Lechu, Czechu i Rusie (jest to legenda etiologiczna, która opowiada o powstaniu trzech słowiańskich państw: Polski, Czech i Rusi); Zrób własne ćwiczenie! Portal Wordwall umożliwia szybkie i łatwe tworzenie wspaniałych materiałów dydaktycznych. Wybierz szablon. Wprowadź elementy. Pobierz zestaw ćwiczeń interaktywnych i do wydruku. Dowiedz się więcej. short /o/ - short /o/ - Andrew's Long o Spellings - Long A homonyms (ai, ay, eigh, ei, ea, a-e) - Long O words opowiadania | polskie legendy LEGENDA O LECHU, CZECHU I RUSIE / LA LEYENDA DE LECH, CZECH Y RUS Legenda O Lechu i Orle Białym - Wyanimowani #1 07 Chotomska Wanda Legenda o Bazyliszku LEGENDA O LECHU, CZECHU RUSIE czyta Zofia Stec 08 Chotomska Wanda Legenda o Złotej Kaczce 06 Chotomska Wanda Legenda o Warsie i Sawie Leganda o Smoku ze smoczej Znalazły się w nim wszystkie najważniejsze motywy, stanowiące o naszej tradycji i historii. Stare opowieści przypominają współczesne pisarki: Marta Berowska i Magdalena Grądzka. Legendy w tej książce: O Lechu, Czechu i Rusie Wars i Sawa O smoku wawelskim Poznańskie koziołki Legenda o skarbniku Legenda o Popielu Jurata, królowa o lechu, czechu i rusie. Legenda. moje cele na lekcji. 04. zapiszę notatkę. 03. poznam nowy gatunek literacki -legendę. 02. dowiem się jak powstała polska. 01. poznam tekst legendy. legenda inaczej. Gdy przeczytacie tekst w podręczniku, obejrzyjcie animację. odłączenie się rusa i jego ludzi. plan wydarzeń. wyprawa braci wraz z ludemw loazh92. Legenda o Lechu, Czechu i Rusie niesie w sobie bardzo istotną treść, ponieważ opowiada o tym, jak powstało nasze państwo. Poznaj ją i przedstaw najmłodszym, by mogli poszerzać swą wiedzę na temat historii Polski. Zobacz wideo Czym jest szczęście? Przedszkolaki odpowiadają Legenda o powstaniu państwa polskiego opowiadająca o Lechu, Czechu i Rusie jest jedną z najbardziej znanych tego typu historii. Cała opowieść zaczyna się w momencie, gdy plemiona Słowian żyły jeszcze na terenie odległych krain. Legenda o powstaniu państwa polskiego: historia Lecha, Czecha i RusaPrzewodzili im trzej bracia: Lech, Czech i Rus. Ludziom dobrze się wiodło, ale jako że wciąż ich przybywało, z czasem zaczęło im brakować nie tylko ziem, ale i zasobów naturalnych, potrzebnych do dalszego życia w dostatku. Bracia dość długo zastanawiali się, co począć i po dłuższej dyskusji doszli do wniosku, że muszą znaleźć dla siebie i swoich rodów nowe nie bardzo spodobał się pomysł przenosin, jednak postanowili zaufać swoim przywódcom, którzy jeszcze nigdy ich nie zawiedli. Tak też wyruszyli w podróż, przodem puszczając zbrojnych, mających sprawdzać, czy droga przed nimi jest w pełni bezpieczna. Nie była to łatwa podróż, a na wędrujących czyhało wiele pułapek, jednak Słowianie stale posuwali się tygodni później dotarli do miejsca, w którym były urodzajne ziemie i wiele rzek. Tam Rus, podczas odpoczynku zauważył, że chciałby się osiedlić w tym miejscu wraz ze swoimi ludźmi. Lech i Czech zrozumieli decyzję brata i choć żal im było się z nim rozstać, ruszyli dalej ze swoim ludem. Szli za słońcem, ponieważ Czechowi zawsze zależało na jego kolejnych tygodniach natrafili na ogromną górę i postanowili zatrzymać się u jej podnóża. Wtedy Czech zwrócił uwagę na to, że ze szczytu ma bliżej do swojego ukochanego słońca, a u stóp góry dobrze będzie się mieszkało jego ludziom. Lech zrozumiał go i choć niechętnie, wyruszył dalej wraz ze swoim ludem. Dopiero wiele dni później Lech i jego towarzysze rozbili obóz w malowniczej krainie. Lech, siedząc wśród swoich ludzi, doszedł do wniosku, że właściwie ziemie, na których się znaleźli, są żyzne, puszcze pełne zwierzyny, a rzeki przejrzyste. Uznał więc, że to świetne miejsce, by założyć osadę. Jego lud potrzebował jednak potwierdzenia, szukał więc znaku wskazującego, że dokonują trafnego wyboru. Wówczas na niebie ukazał się wielki, biały orzeł i usiadł w gnieździe, zlokalizowanym na szczycie dębu. Wtedy wszyscy mieli już pewność, że miejsce jest odpowiednie, a gród, który powstał, nazwano o początkach państwa polskiego - które jeszcze warto znać?Legendy o początkach państwa polskiego pozwalają dowiedzieć się więcej na temat tego, jak zaczęła się historia Polski. Oprócz tej o Lechu, Czechu i Rusie, warto też poznać dwie inne, mówiące o początkach naszego kraju:Legenda o Popielu - jest to opowieść o królu, który niegdyś władał grodem zwanym Kruszwicą. U jego boku stała podstępna i nieznająca litości żona, Niemka, często namawiająca go do złego. Jego stryjowie, rycerze wielkopolscy, martwili się o losy ziem i ludów pod opieką Popiela. Żona przekonała go, że są złymi doradcami i uznała, że trzeba się ich pozbyć, by nie wystąpili przeciw niemu. Dlatego też przygotowała truciznę, którą podała niczego niespodziewającym się rycerzom podczas przyjęcia. Stryjowie Popiela zmarli, jednak przed śmiercią zdołali jeszcze rzucić klątwę na cały jego ród. Niedługo po tym zdarzeniu, króla i jego małżonkę zaatakowały myszy. Ci, chcąc się gdzieś schronić, wybrali wysoką wieżę. Myszy jednak bez trudu dotarły na sam szczyt i pożarły o Piaście Kołodzieju - w czasie, gdy Kruszwicą rządził Popiel, nie tak daleko od tego miejsca, mieszkał Piast z żoną Rzepichą. Zajmowali się wspólnie hodowlą pszczół, uprawą ziemi, a dodatkowo Piast wyrabiał także wozy. Wkrótce miała odbyć się uroczystość postrzyżyn najstarszego z synów małżeństwa (polegał on na symbolicznym obcięciu chłopcu włosów, mającym oznaczać jego wejście w dorosłość, wiązał się on też z nadaniem mu imienia). Wtedy do domu Piasta zawitali wędrowcy, odprawieni z dworu Popiela, choć chcieli się tylko posilić i odpocząć. Popiel bez wahania przyjął ich do siebie i zaprosił na uroczystość. Kiedy sam obciął synowi kosmyk włosów, poprosił gości, by i oni tego dokonali, a także wybrali imię dla niego. Pierwszy z nich nadał chłopcu imię Ziemowit i pożyczył mu szczęścia oraz sławy. Pozostali też dołączyli do uroczystości, a później odjechali, choć nikt nie miał pojęcia, skąd przybyli ani kim byli. Wiele lat później Ziemowit zdobył ogromną sławę, a z czasem zastąpił Popiela na stanowisku władcy, dając początek dynastii o Polsce: dlaczego są tak ważne dla najmłodszych?Legendy o Polsce powinny być przekazywane zarówno dzieciom, jak i młodzieży. To istotne, ponieważ w ten sposób młodzi ludzie mogą poznawać historię naszego kraju, a także dowiedzieć się co nieco o jego genezie. Warto pamiętać, że w każdej takiej opowieści jest ziarenko prawdy, a wiedza na ten temat powinna obowiązywać każdego, kto urodził się i wychowywał w Polsce. Co więcej, legendy to świetna okazja nie tylko na poszerzenie horyzontów, ale i rozwój wyobraźni. W dawnym wieku Słowiańskie plemiona, żyły w dobrobycie i zgodzie ze sobą, zamieszkując dalekie kraje. Na ich czele stali, mężni bracia: Lech, Czech i Rus. Władcy Ci byli zarówno mężni w boju jak i mądrzy we władzy. Poddani wiedli wspaniałe życie, cisząc się dobrobytem jaki nastał za panowania trzech braci. Słowiańskie plemiona szybko zaludniły obszar, którym rządzili, tak, że zaczęli obawiać się głodu. Z tej to przyczyny bracia zwołali naradę, na której nie zabrakło ich rodziny i przyjaciół. Pomysł władców nie przekonywał ludzi, jednak zważając na trudną sytuację, postanowiono opuścić tą krainę i poszukać odpowiedniego miejsca do osiedlenia się. Kilka dni trwały przygotowania do wyprawy. Nie można było jednak długo tego odwlekać, i tak wszystkie rodziny opuściły swoje dotychczasowe domy wyruszając w nieznane krainy. Zarówno młode kobiety z dziećmi jak i starcy jechali na wozach by nie opóźniać marszu. Z przodu i z tyłu wielkiego orszaku szli zbrojni, aby móc chronić ludność i ich dobytki. Nieznane krainy często budziły w ludziach strach. Podróż przez ciemne gąszcze, gdzie czają się różne stwory nie należy do najbezpieczniejszych. Podróż nie była lekka, często napotykano rzeki, które spowalniały wędrujący naród. Co jakiś czas zbrojni wykazywali się zręcznością, odganiając stada wilków i broniąc ludzi przed dzikimi plemionami. Mimo lęków i trudów podróży Słowianie pokładali nadzieje i wierzyli w mądrość swoich królów. Przez całą podróż gorliwie modlili się do bogów o bezpieczne dotarcie do celu. Mijały tygodnie, aż wreszcie ujrzeli wielkie obszary żyznych równin. Liczne rzeki przecinające teren mieniły się w słońcu. Gdy nadszedł czas postoju Rus przemówił do swych braci: - Ludzie moi są już zmęczeni trudami tych poszukiwań. Wiem, że tutaj będzie nam dobrze, tu właśnie będzie nasza osada. Na tych równinach powstaną nasze domostwa. Czech i Lech pożegnali się z bratem, składając przy tym obietnice, że jeszcze się spotkają. Pozostali bracia ruszyli w stronę słońca, które akurat było w zenicie. Wybrali tę drogę ze względu na Czecha, który lubił promienie słoneczne i ich ciepło. Podróżowali wiele dni, aż ich oczom ukazały się wielkie góry. Tam też rozbili obóz. Czech spoglądał z podziwem na wysokie góry i rzekł do brata: - Ukochałem ciepło słońca, gdzie będę mógł być bliżej niego, jak nie na tak wysokich górach? Ziemi są tu żyzne. Więc dalej bracie musisz podążać sam, ja i mój lud osiedlimy się tutaj. Lech wiedział, że musi dalej szukać miejsca dla swego ludu, jednak trudno było rozstawać mu się z bratem. Nadszedł w końcu dzień w którym pożegnał Czecha, zanim jednak odjechał w swoim kierunku przypomniał bratu o złożonej przez trzech braci przysiędze, że jeszcze się spotkają. I tak Lech ruszył w drogę. Po wielu dniach marszu gdy rozbijano obóz, Lech rozglądał się uważnie po całej okolicy. Spodobał mu się widok rzek w których było mnóstwo ryb, lasy w których było dużo zwierzyny i żyzne ziemie, których pozazdrościli by mu bracia. Spoglądając na swój lud widział zmęczenie i wyczerpanie nieustanną podróżą. Postanowił więc przemówić: - To koniec naszej podróży. Tu zbudujemy naszą osadę. W głębi duszy mam pewność , że to jest nasze miejsce i tu powinniśmy pozostać. Lud Lecha mimo iż ufał osądowi swego króla był bardzo religijny i zapragnął aby bóstwa dały jakiś znak, że to faktycznie koniec ich trudów podróży. W tej właśnie chwili nad ich głowami rozległ się wrzask. Wszyscy unieśli głowy i ujrzeli wielkiego, majestatycznego orła o mieniących się białych piórach. Wielki ptak właśnie lądował w swym gnieździe na szczycie wielkiego dębu. To był niesamowity widok, ujrzeć tak pięknego , białego orła na tle czerwonego, zachodzącego słońca. Wszyscy ujrzeli w tym znak od bogów, którego tak pragnęli. Tam gdzie początkowo rozbito obóz wyrósł ogromny gród. Na pamiątkę orła, który zwiastował im koniec podróży nadano osadzie kształt orlego gniazda. Gród nazwano Gnieznem, a biały orzeł na czerwonym tle od tamtej pory był godłem rodu Lecha, a następnie całego narodu polskiego, który wywodzi się z tego właśnie rodu. Untitled a guest May 25th, 2019 124 Never Not a member of Pastebin yet? Sign Up, it unlocks many cool features! Legenda o Lechu, Czechu i Rusie - streszczenie Dawno temu, przed wieloma wiekami tereny dzisiejszej Polski pokrywały lasy. Ludzie żyli wówczas inaczej niż my dzisiaj. Często wędrowali i zmieniali miejsca zamieszkania. W tamtych czasach trzej bracia – Lech, Czech i Rus wyruszyli przed siebie w poszukiwaniu nowych miejsc na swoje osady. Szli na czele plemion słowiańskich, którymi dowodzili. Bracia różnili się od siebie. Lech miał jasne jak len włosy, był pogodny i mądry, Czech był bardzo bystry i ruchliwy, a Rus cichy i milczący. Szli tak wiele dni w poszukiwaniu dobrego miejsca na osiedlenie się. Pewnego dnia stanęli w miejscu, gdzie las nieco się przerzedził, a ich oczom ukazał się wspaniały widok. Przed nimi wznosiły się zielone pagórki, porośnięte dorodną trawą, w oddali widać było błękitne i pełne ryb jeziora. Bracia zachwycili się cudowną krainą, ale najbardziej cieszył się Lech, ponieważ na nim ta ziemia zrobiła największe wrażenie. Na jednym z pagórków rósł wielki, stary dąb. Na jednej z jego gałęzi Lech ujrzał orle gniazdo. W środku siedział wspaniały, biały orzeł. Na widok ludzi przestraszył się, rozłożył skrzydła i wzniósł się do góry. Widząc to, Rus chwycił za swój łuk i już chciał wymierzyć strzałą w ptaka, gdy Lech powstrzymał go w ostatniej chwili. Uznał bowiem, że orzeł to dobry znak. Kraina była nie tylko piękna, ale też obfita w zwierzynę i rośliny, skoro tak potężny ptak uwił sobie tu gniazdo. Mężczyzna postanowił więc, że razem ze swoim plemieniem osiedli się tutaj na stałe. Tymczasem dwaj pozostali bracia wyruszyli przed siebie, aby nadal szukać odpowiedniego miejsca. Jakiś czas wędrowali razem, ale potem zdecydowali, że każdy z nich pójdzie w inną stronę. Czech udał się na południe, gdzie w końcu znalazł dobre miejsce. Tam założył swój gród, który od jego imienia nazywał się Czechami. Natomiast Rus poszedł na wschód, gdzie osiedlił się wraz z rodziną. Kraina, w której zamieszkała została nazwana Rusią. Lech żył szczęśliwie w grodzie, który zbudował w przepięknej krainie. Panował tam spokój i dostatek. Pamiętając, że uznał za dobry znak orle gniazdo, nazwał swoje miasto Gnieznem. A na godło wybrał sobie właśnie orła. • Legenda o Zaklęciu Mariadny. Dawno, dawno temu nasze ziemie zamieszkiwała piękna dziewczyna o jasnych i długich włosach oraz alabastrowej cerze i błękitnych oczach. A miała na imię Marianda. Była ona bardzo skromna i uczciwa. Jednak ojciec nie potrafił dostrzec jak wielką dumą i skarbem była dla niego córka. Liczyło się jedynie zapewnienie ciągłości rodu królewskiego oraz dobre kontakty z sąsiadującymi państwami. W związku, z czym dążył do szybkiego wydania Mariandy za syna władcy Królestwa Wiślańsko – Pomorskiego. Dziewczyna wiedziała, że przeznaczone jest jej małżeństwo z mężczyzną, którego nawet nie znała. Sprzeciwiała się, choć wcale nie wynikało to z nieposłuszeństwa czy braku szacunku. Jej bunt przeciw decyzji ojca miał swe przyczyny w sekrecie z dzieciństwa, który znała tylko i wyłącznie ona. Otóż, gdy była małą dziewczynką, czarownica rzuciła na nią czar, według którego Marianda do końca życia będzie żyła w smutku, a każdy mężczyzna, z którym się zwiąże, zginie zjedzony przez wielogłową jaszczurkę Trete żyjącą w wodach Bałtyku. Aby uwolnić się od tych zaklęć, dziewczyna musiała założyć miasto, wybudować w nim zamek, który przetrwałby wszystko i znaleźć rycerza, który pokonałby jaszczurkę. Ponadto zamek, który wybuduje powinien mieć wspaniałe zaklęcie. Tylko w ten sposób mogła oczyścić się z uroków rzuconych przez czarownice. Były to trzy warunki, jakie musiała spełnić, aby być szczęśliwą. Dlatego jej bunt przeciwko decyzji ojca był tak silny. Wiedziała, bowiem, że chłopak, który ma zostać jej mężem, zaraz po ślubie zginie w paszczy wielogłowej jaszczurki. Pogłębiona w smutku i bezsilności zdecydowała się na ucieczkę z pałacu. Bardzo długo wędrowała, aż wreszcie, wyczerpana i głodna, spotkała niezwykle postawnego i silnego rycerza, który zaopiekował się nią i wysłuchawszy jej smutnej opowieści, zgodził się na pomoc. Wespazy – bo tak miał na imię – zdobył się na odwagę, aby stawić czoła wielogłowej jaszczurce. Po wielu krwawych i zaciętych walkach zwyciężył i w ten sposób wypełnił jedna z trzech warunków. Pozostały jeszcze dwa: założenie miasta i budowa zamku, który przetrwałby długie lata. Do tego wszystkiego dowiedziała się o śmierci ojca, co bardzo ja przygnębiło. Dziewczyna była bezradna, jednak na pomoc przyszła jej Klara – dobra wróżka, która swą mocą wiele zdziałała. Po pierwsze zaproponowała jej, aby przejęła władze po swoim ojcu, w Królestwie Odrzan Pomorskich i tam założyła miasto, które stało się nową stolicą. Tam również powstać miał zamek, który przez wieki i tysiąclecia byłby siedzibą władców. Tak też się stało. Marianda została królową i postanowiła założyć miasto, któremu nadała nazwę Szczecin. Wybudowała również zamek, będący od tej pory siedzibą królewską. Pozostał jeszcze wymyślenie zaklęcia dla zamku. Marianda długo myślała, aż w końcu wyrzekła: ,,Wiejcie wichry, huragany, silne jak miasto moje, a ten zamek zaczarowany, przetrwa burze, wiatry, znoje.” Ponadto wróżka Klara rzuciła pomyślny czar na miasto i zamek, który przetrwał wiele i do dziś jest ważnym miejscem Szczecina. Tak właśnie kończy się legenda o Zamku Książąt Pomorskich. Ten piękny budynek przetrwa wszystko i do końca świata będzie zdobił nasze miasto, bo jego fundamenty to przecież czary i niesamowite zaklęcia. RAW Paste Data Copied